alt="Zestawienie dwóch wnętrz z japońskimi przegrodami – po lewej nowoczesna sypialnia z panelami shoji, po prawej tradycyjny pokój z matami tatami, niskim stołem i dekoracyjnymi panelami fusuma."

W małym mieszkaniu każda nowa ściana coś daje, ale też coś zabiera. Oddziela sypialnię, ale może odciąć ją od światła dziennego. Tworzy gabinet, ale zamyka perspektywę salonu. Porządkuje funkcje, ale sprawia, że zamiast jednej przestronnej strefy dostajemy dwa niewielkie pomieszczenia. Dlatego podział przestrzeni w małym mieszkaniu często wymaga czegoś więcej niż postawienia kolejnej ściany działowej.

A co, jeśli granica pomiędzy pomieszczeniami wcale nie musi być stała?

Tradycyjna architektura japońska od stuleci korzysta z rozwiązania, które dziś brzmi zadziwiająco współcześnie: japońskich drzwi przesuwnych i ruchomych przegród shoji oraz fusuma. Pozwalają one wydzielić pomieszczenie, a później ponownie je otworzyć; zasłonić widok, ale w przypadku shoji nadal przepuszczać rozproszone światło. To właśnie dzięki nim elastyczny podział przestrzeni może zmieniać się razem z rytmem dnia i potrzebami mieszkańców.

I nie chodzi tu o kopiowanie tradycyjnego japońskiego domu ani dokładanie charakterystycznej kratownicy do każdego wnętrza w stylu Japandi. Znacznie ciekawsza jest sama idea, którą możemy wykorzystać we współczesnym projektowaniu małych mieszkań i funkcjonalnych wnętrz.

Bo może zamiast pytać: „gdzie postawić kolejną ścianę?”, warto najpierw zastanowić się: Czy każda granica w mieszkaniu naprawdę musi istnieć przez 24 godziny na dobę?

Zostań subskrybentem i przeczytaj pozostałe 92% artykułu!

Jesteś klubowiczem? Zaloguj się

Komentarze

Możliwość komentowania dostępna tylko dla subskrybentów Klubu Architekta. Dołącz do subskrybentów!

Jesteś klubowiczem? Zaloguj się