Klubowe ArchiGadki #1 | Wycena projektu: co dziś działa, a co przestało?
Wyceniasz projekt wnętrza, zakres jest zapisany, harmonogram mniej więcej się spina, a wycena projektu wnętrz wygląda rozsądnie i bezpiecznie. A potem zaczynają się „drobiazgi”. Jeszcze jedno spotkanie. Jeszcze jedna zmiana. Telefon z wykonawcą. Wyjazd do showroomu. Kolejna wersja rozwiązania, która przecież miała zająć chwilę. I nagle okazuje się, że problemem nie jest sama cena projektu, ale to, jak wygląda zakres projektu wnętrz, organizacja pracy i wszystko, co dzieje się dookoła wyceny.

Pierwsze „Klubowe ArchiGadki” pokazały coś bardzo ważnego: rentowność projektu wnętrz nie zależy wyłącznie od tego, jak skonstruujemy ofertę dla klienta. Równie mocno wpływają na nią zakres usługi, liczba spotkań, poprawki, dodatkowe obowiązki, sposób komunikacji z klientem i organizacja pracy w pracowni projektowej. Bo nawet dobrze policzony projekt można skutecznie „rozszczelnić”, dokładając do niego po trochu kolejne czynności, których na początku nikt nie brał pod uwagę.
Rozmawiałyśmy więc nie o poziomie cen, ale o warsztacie: jak wyceniać projekt wnętrza, co rzeczywiście uwzględniać w zakresie usługi, gdzie ucieka czas projektanta i co warto zmienić w procesie współpracy z klientem, zanim kolejne zlecenie zacznie pracować bardziej na klienta niż na pracownię.
Zostań subskrybentem i przeczytaj pozostałe 91% artykułu!
Jesteś klubowiczem? Zaloguj się
Komentarze
Możliwość komentowania dostępna tylko dla subskrybentów Klubu Architekta. Dołącz do subskrybentów!
Jesteś klubowiczem? Zaloguj się