Kategoria

Architektura i przestrzeń

Anne Lacaton i Jean-Philippe Vassal. A co, jeśli najlepszy projekt to ten bez wyburzania?

W projektowaniu wnętrz i architekturze jest taki moment, który znamy chyba wszyscy. Wchodzimy do mieszkania przed remontem i w kilka minut zaczynamy mentalną rozbiórkę: ta ściana do usunięcia, podłoga do zerwania, drzwi do wymiany. Jeszcze nie zdążyliśmy dobrze poznać przestrzeni, a już wiemy, co ma z niej zniknąć. Bo przecież projekt ma być nowy.
A co, jeśli najlepszym projektem jest czasem ten, w którym nie burzymy wszystkiego?

Przechodzisz przez nie każdego dnia. Ale czy wiesz, dlaczego drzwi mają właśnie takie proporcje?

Codziennie przechodzimy przez drzwi dziesiątki razy. Do sypialni, łazienki, biura czy restauracji. Otwieramy je łokciem, kiedy niesiemy próbki, przytrzymujemy stopą, gdy kurier wnosi paczki i przeklinamy po cichu, kiedy okazuje się, że piękna sofa z wizualizacji nie chce przez nie przejść. Drzwi są jednym z najbardziej zwyczajnych elementów wnętrza — dopóki nie zaczną przeszkadzać.

Cichy luksus według Vincenta Van Duysena

W świecie, w którym projektowanie wnętrz coraz częściej krzyczy kolorem, trendem, fakturą i „efektem wow”, Vincent Van Duysen robi coś zupełnie odwrotnego. Projektuje ciszę. Ale nie tę muzealną, chłodną i onieśmielającą. Raczej taką, która działa jak głęboki oddech po całym dniu przebodźcowania — spokojną, zmysłową i opartą na tym, czego we współczesnych wnętrzach często brakuje najbardziej: proporcji, jakości i oddechu.

Mniej znaczy więcej… codziennie. Jak Mies van der Rohe zbudował styl na powtarzalności

Czy naprawdę trzeba być kreatywnym za każdym razem? W świecie pełnym obrazów z Pinteresta, zmieniających się trendów i nieustannej presji, żeby każdy projekt był „inny niż poprzedni”, łatwo uwierzyć, że własny styl projektanta wnętrz rodzi się z ciągłego wymyślania czegoś od nowa. Tymczasem jeden z największych architektów XX wieku zbudował swoją pozycję dokładnie odwrotnie.

Dlaczego najlepsze projekty powstają z… powtarzalnych schematów

„Każdy projekt ma być inny.” Branża projektowania wnętrz powtarza to zdanie jak mantrę. Problem w tym, że właśnie od tej obsesji wyjątkowości często zaczynają się największe problemy pracowni: chaos decyzyjny, przeciągające się projekty i zmęczenie projektanta. Bo codzienna praca architekta wnętrz to nie tylko kreatywność, ale też proces projektowy, ergonomia i setki decyzji wpływających na funkcjonalność wnętrza.

Open space miał nas połączyć. Dlaczego nas wyczerpał?

Wyobraź sobie biuro, które w założeniu miało być przestrzenią idealną: bez ścian, bez hierarchii, bez barier. Open space – fundament współczesnego workplace design, symbol nowoczesnego projektowania biur i jeden z najczęściej powielanych schematów w architekturze wnętrz biurowych. Tyle że im dłużej z nim pracujemy – jako użytkowniczki i projektantki – tym częściej pojawia się jedno pytanie: dlaczego ta przestrzeń pracy tak bardzo nas męczy i obniża komfort pracy?

Życie wpisane w projekt. Dlaczego Frank Lloyd Wright nigdy nie wychodził z pracy

Co by było, gdyby projektowanie wnętrz nie kończyło się na rysunku, tylko zaczynało się w życiu?
I gdybyś nie wychodziła z pracy nie dlatego, że „trzeba”, tylko dlatego, że… nie ma już dokąd wracać, bo wszystko staje się projektem?

Axel Vervoordt: autentyczność zamiast stylu

W świecie, w którym projektowanie wnętrz coraz częściej goni za trendami, kolorem sezonu i Instagramowymi hashtagami, twórczość Axela Vervoordta działa jak oddech po długim biegu — porządkuje, wycisza i przypomina, co w architekturze i przestrzeni naprawdę ma znaczenie. To podejście dalekie od sezonowej mody. To ponadczasowe wnętrza oparte na proporcji, świetle i naturalnych materiałach, w których estetyka nie dominuje nad człowiekiem, lecz mu służy.

Dlaczego wnętrza z duszą rzadko są instagramowe

Są wnętrza, które zdobywają tysiące zapisów na Instagramie, trafiają na tablice „interior inspiration” i stają się wiralowymi przykładami modnego projektowania wnętrz. I są takie, które nie mieszczą się w algorytmie estetyki, a mimo to zostają z nami na lata – bo poruszają, uspokajają i naprawdę dobrze się w nich żyje. Paradoks współczesnej architektury wnętrz polega na tym, że najbardziej wartościowe, autentyczne i ponadczasowe wnętrza rzadko są najbardziej fotogeniczne.

Webinar 5 min.

Od emocji do struktury — rzut 2D i rzut 3D widziany z góry

Masz gotowy układ funkcjonalny, moodboard i klimat — ale jak zobaczyć całą przestrzeń, zanim wejdziesz w wizualizacje wnętrz? To streszczenie nagrania pokazuje, jak dzięki AI w projektowaniu wnętrz przekształcić rzut 2D w fotorealistyczny rzut 3D z lotu ptaka, bez zmiany projektu i bez ruszania funkcji. Konkretna lekcja o wizualizacji 3D, narzędziach projektanta i pracy na decyzjach, które już podjęłaś — bo czasem nie trzeba projektować więcej, tylko zobaczyć lepiej.

1 2 3