Open space miał nas połączyć. Dlaczego nas wyczerpał?
Wyobraź sobie biuro, które w założeniu miało być przestrzenią idealną: bez ścian, bez hierarchii, bez barier. Open space – fundament współczesnego workplace design, symbol nowoczesnego projektowania biur i jeden z najczęściej powielanych schematów w architekturze wnętrz biurowych. Tyle że im dłużej z nim pracujemy – jako użytkowniczki i projektantki – tym częściej pojawia się jedno pytanie: dlaczego ta przestrzeń pracy tak bardzo nas męczy i obniża komfort pracy?

Bo prawda jest mniej wygodna niż marketingowe slogany. Open space miał wspierać współpracę i kreatywność, a w praktyce często obniża produktywność, zwiększa stres i prowadzi do przebodźcowania. To nie jest tylko kwestia „złego projektu” – to systemowy problem, który dotyczy sposobu myślenia o projektowaniu biur i całym workplace design. Warto przyjrzeć mu się bliżej i rozłożyć na czynniki pierwsze – bo dopiero wtedy widać, gdzie naprawdę leży błąd.


Foto: Pinterest | Tak to wygląda w wizualizacji
Zostań subskrybentem i przeczytaj pozostałe 94% artykułu!
Komentarze
Możliwość komentowania dostępna tylko dla subskrybentów Klubu Architekta. Dołącz do subskrybentów!