Inspirujące projekty i architekci
StodoLove | Czarna stodoła – oprowadzanie
Na pierwszy rzut oka to tylko czarny monolit, który wyłania się z krajobrazu – surowy, odważny, nieco prowokacyjny. Ale gdy Iza Gemzała przekracza próg „Czarnej Stodoły” – domu zaprojektowanego i zamieszkanego przez Annę Marię Sokołowską – okazuje się, że ta bryła kryje w sobie coś znacznie głębszego. To przestrzeń, która jest dialogiem z historią i naturą, a jednocześnie laboratorium pomysłów, które każdy projektant powinien zobaczyć na własne oczy.
Co kryje się za tą czarną elewacją? Jakie rozwiązania sprawiają, że codzienność mieszkańców staje się wygodniejsza, mądrzejsza i piękniejsza? I co z tego możemy zabrać dla siebie jako architekci?
Co wspólnego mają gotyckie katedry z… współczesną inżynierią lotniczą?
Architektura i inżynieria lotnicza – na pierwszy rzut oka te dwie dziedziny zdają się należeć do zupełnie różnych światów. Jedna zakorzeniona w średniowieczu, druga ucieleśniająca szczyt nowoczesnych technologii. Tymczasem, jeśli przyjrzymy się bliżej zasadom konstrukcyjnym i filozofii projektowania, odkryjemy zaskakujące paralele.
Jak buduje się styl i sukces? Anna Maria Sokołowska o swojej drodze
Czy ścieżka zawodowa architekta zawsze wygląda jak prosta linia? Historia Anny Marii Sokołowskiej udowadnia, że wręcz przeciwnie – i właśnie dzięki temu jest tak fascynująca. Od dzieciństwa słyszała od babci, że „powinna być architektką”, choć sama długo nie była pewna tej drogi. Dziś prowadzi cenioną pracownię, a w rozmowie z Izą Gemzałą wraca pamięcią do początków – od pierwszych kroków na Politechnice Szczecińskiej, przez projektowanie zbiorników na gnojówkę, aż po międzynarodowe uznanie i nagrodę za najlepsze wnętrze mieszkalne w Chinach.
Jak buduje się styl i sukces? Anna Maria Sokołowska o swojej drodze
Czy droga do własnej pracowni musi być prosta? Historia Anny Marii Sokołowskiej pokazuje, że nie – i właśnie dlatego tak inspiruje. Już w dzieciństwie słyszała od babci, że powinna zostać architektką, choć wtedy sama nie była pewna, czy to właściwa ścieżka. Dziś prowadzi własną pracownię i opowiada Izie Gemzale, jak wyglądała jej droga – od pierwszych kroków na Politechnice Szczecińskiej, przez projektowanie zbiorników na gnojówkę, aż po nagrodę za najlepsze wnętrze mieszkalne w Chinach.
Zaha Hadid – siła kobiety w świecie betonu i szkła
Czy architektura może wyglądać jak ruch zatrzymany w kadrze?
Zaha Hadid udowodniła, że tak. Nazywana „królową krzywizn” przełamała wszystkie schematy, które przez wieki trzymały architekturę w ryzach kąta prostego. Jej projekty nie były „ładnymi bryłami” – to były rzeźby w skali miasta, które zdawały się płynąć, unosić, a czasem wręcz prowokować do zadania pytania: czy to w ogóle możliwe?
Dlaczego w starożytnym Rzymie domy były kolorowe, a nie marmurowo-białe?
Kiedy myślimy o starożytnym Rzymie, w naszej wyobraźni często pojawiają się białe marmurowe świątynie, kolumny i posągi. Tak właśnie pokazuje je kino: „Gladiator”, „Ben Hur” czy niezliczone hollywoodzkie superprodukcje. Biała marmurowa estetyka wydaje się nam symbolem antyku, jego czystości i ponadczasowego piękna. Problem w tym, że… to fikcja.
Gdyby modernizm miał serce, nazywałoby się Aalto – czyli o tym, czego możemy się dziś nauczyć od Alvara Aalto
W świecie projektowania wnętrz lubimy mówić o „ponadczasowości”. Ale kiedy przychodzi co do czego, nie każdy projekt ją wytrzymuje. Są jednak tacy twórcy, których myślenie o przestrzeni nie tylko nie traci na aktualności, ale wręcz zyskuje z każdą kolejną dekadą. Alvar Aalto był właśnie jednym z nich. Architekt, który nauczył modernizm pokory. Projektant, który jako jeden z pierwszych traktował człowieka – nie tylko przestrzeń – jako centralny punkt projektowania. Jego dzieła do dziś są dowodem na to, że estetyka nie jest celem samym w sobie – ma służyć człowiekowi i sprawiać, że w danej przestrzeni po prostu dobrze się żyje.