Dlaczego w niektórych wnętrzach szybciej się męczymy? Zaskakujący fakt o wizualnym hałasie
Wchodzisz do wnętrza, które na pierwszy rzut oka wygląda jak udany projekt: dobre materiały, modne kolory, przemyślana aranżacja wnętrza, estetyczne detale. Wszystko się zgadza — przynajmniej wizualnie. A jednak po kilkunastu minutach pojawia się zmęczenie, rozproszenie uwagi, lekki niepokój, czasem wręcz potrzeba wyjścia z tej przestrzeni. Klient mówi: „nie wiem dlaczego, ale nie czuję się tu dobrze”.

I bardzo często to nie ergonomia, nie funkcja i nie akustyka wnętrza są problemem. Źródło dyskomfortu bywa znacznie subtelniejsze i trudniejsze do uchwycenia. To zjawisko, o którym w projektowaniu wnętrz wciąż mówi się za mało — wizualny hałas (visual noise).
Bo wnętrze może być głośne wizualnie, nawet jeśli panuje w nim absolutna cisza.
Zostań subskrybentem i przeczytaj pozostałe 97% artykułu!
Komentarze
Możliwość komentowania dostępna tylko dla subskrybentów Klubu Architekta. Dołącz do subskrybentów!